Młody zawodnik, niewielkie doświadczenie, kontrakt na 10 lat, wynagrodzenie nieproporcjonalne do umiejętności. Który klub piłkarski przychodzi na myśl jako pierwszy? W letnim oknie transferowym anno domini 2026 Chelsea zrywa z powyższym schematem i zatrudnia do pracy piłkarzy po trzydziestce, dzięki czemu wzmocni nie tylko drużynę na boisku, ale także w szatni.

Oczywiście sam wiek nie gra tu podstawowej roli. Nowy trener, nomen omen bardzo młody, dobiera do składu zawodników, którzy mają w piłkarskim środowisku bardzo dobry PR – mentalność, szacunek, uznanie mniej doświadczonych kolegów, posłuch, renomę. Xabi Alonso może w końcu wprowadzić porządek na Stamford Bridge i nawet jeśli nie będzie on szedł w parze z dobrymi wynikami, to przynajmniej nie będziemy już pośmiewiskiem jako klub ze średnią wieku 20 lat (w sezonie 2024/2025 temu The Blues ustanowili rekord najniższej średniej wieku podstawowej jedenastki w Premier League – dokładnie 24 lata i 36 dni).

Alonso od nauczania, Henderson i Welbeck od wychowania

Pamiętacie tego mema, w którym Thiago Silva siedzi w kółku przedszkolaków? Dziś niebieskie przedszkole sprowadza dwóch doświadczonych opiekunów – Jordana Hendersona i Danny’ego Wellbecka. Zadaniem 36-latków będzie nie tylko wylewanie siódmych potów na murawie, ale także (i przede wszystkim) przekazanie dobrych rad młodszym kolegom w szatni. Nowy trener po niemiłych doświadczeniach z Realu Madryt w sprytny sposób ściąga z siebie presję odpowiedzialności za wychowanie zawodników, dzięki czemu będzie mógł się skupić na taktyce i grze.

Po pierwszych treningach zawodnicy Chelsea są bardzo zadowoleni. Od początku imponuje im talent Alonso, którego zwykłe kopnięcie piłki w trakcie zajęć wygląda jak najdokładniej wymierzone i precyzyjne podanie, zawstydzające wręcz podopiecznych. Mecze towarzyskie w ramach przygotowawczego tournée nie wskazują jeszcze na pełne odrodzenie drużyny (porażki z Tottenhamem i Juventusem), ale wygrana 3:0 z AC Milan dobrze wróży na przyszłość. Trzeba jeszcze tylko sprzedać kilku zawodników.

Wietrzenie szatni przed nowym sezonem

Trevoh Chalobah do Como – here we go! Włoski klub zapłaci za wychowanka The Blues 30 milionów euro (plus ewentualne bonusy). Inny obrońca (i tego transferu najbardziej żałuję) dogadał się z nowym klubem jeszcze przed mistrzostwami świata. Mowa oczywiście o Marcu Cucurelli, który reprezentuje już barwy Realu Madryt. Do drużyny Królewskich od dawna chce się wyrwać Enzo Fernandez, ale wokół jego nazwiska krąży teraz dużo znaków zapytania. Co ciekawe, o Argentyńczyka zaczął podobno zabiegać drugi stołeczny klub z Hiszpanii – Atletico.

Kto jeszcze wypada z niebieskiej karuzeli?

Rzadko mylę się odnośnie do potencjału nowych zawodników Chelsea, ale w tym przypadku popełniłam błąd. W moich oczach (a właściwie w mojej wybujałej wyobraźni) Alejandro Garnacho jawił się jako niespełniony zawodnik Manchesteru United, który odnajdzie i rozwinie swój potencjał na Stamford Bridge. A co faktycznie Argentyńczyk zrobił dla CFC? Zdobył jednego gola w ciągu 24 meczów w Premier League i jedną bramkę w Lidze Mistrzów na dziewięć spotkań (łączny bilans Garnacho to 48 meczów, 8 bramek i 4 asysty).

Garnacho idzie na szczęście do Aston Villi, ale to nie jedyny zawodnik The Blues, który może „wzmocnić” The Villans. Nicolas Jackson, który nadal przecież związany jest z ekipą Todda Boehly’ego, również znajduje się na celowniku Unaia Emery’ego. Do sprowadzenia 24-latka chętnych jest jednak więcej – o senegalskiego napastnika dopytuje… Tottenham. Z kolei agenci samego zainteresowanego podrzucają oferty klubom z tureckiej topki – Fenerbahçe, Beşiktaşowi czy Galatasaray. Kontrakt Jacksona z Chelsea kończy się oficjalnie w 2033 roku – do tego czasu snajper zdąży spokojnie zagrać we wszystkich wymienionych zespołach…

W końcu przemyślane zakupy

Ale, ale! Pomówmy o transferach do Chelsea! W końcu dokonano zakupu, z którego kibice The Blues są jednoznacznie zadowoleni, a rywale spoglądają na nich z zazdrością. Na Stamford Bridge sprowadzono Morgana Rogersa. Aston Villa otrzymała za Anglika 137 milionów euro, czyli kwotę kosmiczną (no, może nie dla Todda Boehly’ego). The Blues wzmocnili się także pozyskaniem Maxence’a Lacroixa, Marco Palestry i Pepa Chavarri. W końcu wydaje się, że ruchy transferowe w Chelsea ktoś wcześniej przemyślał.

Jak Filip z konopii – Mudryk wraca odwieszony

Na moment wszystkie nowe transfery zeszły na bok, gdy okazało się, że na Stamford Bridge wraca Mychajło Mudryk. Ukrainiec, który w 2024 roku został zawieszony za stosowanie dopingu dołączył do kadry Chelsea podczas azjatyckiego zgrupowania, ale wiele wskazuje na to, że Londyńczycy starają się już zorganizować przenosiny 25-latka do innego klubu. Tylko kto zechce dać mu szansę? The Blues musieliby skusić potencjalnego klienta bardzo atrakcyjną ofertą… Mudryk od początku zaprzeczał świadomemu przyjmowaniu zakazanej substacji, a w lipcu br. jego zawieszenie zostało skrócone o dwa lata.

Koniec starych bolączek, koniec brudów Abramowicza

Ostateczny skład Chelsea cały czas się modeluje. Jak zwykle Niebiescy mają niezwykle szeroką kadrę i muszą skrupulatnie analizować przepisy, jakie narzucają Premier League, Football Association czy FIFA, aby nie zostali ukarani np. za powołanie zbyt dużej liczby graczy powyżej 21 roku życia. Ostatecznie największym problemem Chelsea zawsze była… Chelsea, więc mam nadzieję, że po tym, jak zamknięty został (w końcu!) temat finansowych nieprawidłowości za kadencji Romana Abramowicza, klątwa prysła a przed The Blues już tylko sukcesy.

4 odpowiedzi na “Chelsea dorasta. Potencjał to już nie wszystko, czas na doświadczenie”

  1. Awatar L.F.C.
    L.F.C.

    Mysle, ze zatrudnienie Alonso i przerwa w pucharach europejskich,dobrze wpłynie na przygotowanie super druzyny.Jak to mówił klasyk w kultowym polskim filmie,-Get to work.😉😁

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar amyfootballlover

      Oby to była DOBRA ZMIANA! 😉

      Polubienie

  2. Awatar Atletico fan
    Atletico fan

    Po nieudanym sezonie dla Chelsea,może być już tylko lepiej.Dobre ruchy transferowe w połączeniu z uznanym i zdolnym trenerem,mogą przynieść efekt,na który czekają kibice The Blues.Oby tylko władze klubu pozwoliły mu spokojnie pracować.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar amyfootballlover

      Słuszna uwaga, z władzami Chelsea nigdy nie wiadomo…

      Polubienie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *