RECENZJA: „Niezrozumiany. Allen Iverson”

Skrót AI kojarzy nam się niemal wyłącznie ze sztuczną inteligencją. Na początku lat 00. pierwszym skojarzeniem było jednak zupełnie coś innego. Imię i nazwisko jednego z najbardziej charyzmatycznych koszykarzy swojego pokolenia. Dziś AI pisze swoją autobiografię i stara się wytłumaczyć, dlaczego przez całe życie czuł się niezrozumiany.

Zanim na parkiety NBA… do więzienia

Kto chociaż pobieżnie zna historię Allena Iversona ten wie, że już jako nastolatek został postawiony przed sądem i skazany na 15 lat więzienia za udział w bójce w kręgielni oraz zmowę w celu okaleczenia. Iverson dokładnie opisuje to, co działo się na miejscu zdarzenia, sugerując, że to nie on był oprawcą, że to on był ofiarą. Znamienne, że udział w bójce wzięli czarnoskórzy nastolatkowie i biali dorośli, z czego tylko tym pierwszym postawiono zarzuty.

Amerykański wymiar sprawiedliwości, gdy chodzi o sprawy na tle rasowym, niejednokrotnie budził wątpliwości, tak było i tym razem. Podczas kilkumiesięcznej odsiadki, gdy będąc w więzieniu Allen pracował w piekarni, jego sprawa zaczęła być nagłaśniana aż trafiła do gubernatora Wirginii, który uniewinnił Iversona z powodu niewystarczających dowodów domniemanego przestępstwa. Czy AI był faktycznie bez winy? Jego wyczerpująca spowiedź, dostępna na labotiga.pl, pomaga nam, czytelnikom, wyciągnąć własne wnioski.

Z popełniającego błędy ulicznika do inspirującego młodych ludzi gwiazdora

Książka Allena Iversona przypomina mi trochę autobiografię Carmelo Anthony’ego. W obu przypadkach temat gry w NBA rozwija się dopiero pod koniec książki. Ale to nie wada. To po prostu opis rzeczywistości, w jakiej przyszło dorastać przyszłym gwiazdom koszykówki. Od biedy, ulicznego życia i poświęceń, przez bójki, walkę i jeszcze więcej poświęceń, aż po tytuły MVP i zaproszenia do udziału w Meczach Gwiazd. Tak, to inspirujące historie od zera do bohatera.

Lojalność wobec rodziny i ziomków to fundamentalna zasada, jaką Allen Iverson kieruje się w swoim życiu. Owszem, popełniał błędy. Po słynnej bójce w kręgielni były jeszcze kary prac społecznych za noszenie niezarejestrowanej broni oraz aresztowanie za wtargnięcie i spisek, ale dobro swojej rodziny i przyjaciół zawsze stawiał na pierwszym miejscu. A przynajmniej tak wynika z jego książki… Bo słynny The Answer, podobnie jak Patrice Evra w swojej autobiografii, pominął niewygodne, stawiajace go w złym świetle zdarzenia, takie jak oskarżenie o porwanie własnych dzieci.

I z jednej strony nie ma się co dziwić, w końcu nikt nie lubi mówić głośno o swoich niechwalebnych czynach, ale jeśli mamy traktować jego autobiografię poważnie, jeśli mamy zrozumieć niezrozumianego, to należy nam się cała prawda i tylko prawda. Żona AI, Tawanna, złożyła wniosek do sądu, gdy tuż po rozwodzie pary w 2013 roku ex-mąż nie oddał jej dzieci (do których miała pełną opiekę) w wyznaczonym miejscu i czasie. No cóż, może wspólnie zdecydowali, że nie będą już nigdy mówić o tym publicznie, bo… w 2025 roku wrócili do siebie.

Odważny, kontrowersyjny, niezależny i konfliktowy

Oprócz o koszykówce i słynnych crossoverach, AI wspomina także o czasach, gdy jego sercem zawładnął futbol amerykański. Trenowanie dwóch różnych dyscyplin (choć w przypadku Iversona odmiana rzeczownika „trening” to dość wrażliwy temat, a przeczytacie o tym już na początku jego autobiografii) było zjawiskiem całkiem powszechnym, dość wymienić Michaela Jordana, który grał przecież w baseball. MJ jest zresztą do dziś wielkim idolem Iversona.

Jumpman inspirował Allena, Allen zawsze podawał Jumpana za wzór do naśladowania, ale to nie wystarczyło, aby amerykańskie media nie spróbowały skłócić obu koszykarzy. Czy to prawda, że AI nie okazywał respektu Jordanowi na parkiecie? Jak świat zareagował na wykonanie crossovera właśnie na najlepszym zawodniku w historii tej dyscypliny? Wiem, ale nie powiem. Przeczytajcie autobiografię The Answera.

W koszykówce Iverson wyróżniał się strzelecką skutecznością, dzięki której zdobywał tytuły najlepszego strzelca ligi, szybkością, mimo niskiego wzrostu, i niesamowitym dryblingiem, który stał się jego firmowym znakiem. Miał mentalność zwycięzcy, grał twardo i nie bał się rywalizacji z wyższymi zawodnikami. Był liderem, potrafiącym udźwignąć presję, a przy tym pozostawał sobą, nigdy nikogo nie udawał.

Głos młodych ludzi z trudnych środowisk

Myślę, że to właśnie dzięki Allenowi Iversonowi dzisiejsi koszykarze mogą ze swobodą wyrażać siebie na parkietach NBA. Poza nimi mogą ubierać się tak, jak chcą, mogą eksperymentować u fryzjera lub barbera i nikt nie zabrania im eksponowania tatuaży (poza skrajnymi przypadkami). Nikt też nie usuwa ich tatuaży tak, jak w przypadku naszego głównego bohatera, którego zdjęcia w mediach retuszowano, aby kreować „ugrzeczniony” wizerunek zawodników – bez warkoczyków, nadmiaru biżuterii i tatuaży.

Ciuchy w rozmiarze XXL, wizerunek „ulicznika”, czerpanie wzorców z przybranego ojca, który notorycznie lądował w więzieniu, nierozsądne wydawanie pieniędzy, ryzykowne przejażdżki drogimi autami. Allen Iverson umożliwia nam poznanie swojej historii z jego punktu widzenia. Czy po lekturze „Niezrozumiany” stanie się zrozumiany? A może wzbudzi jeszcze więcej wątpliwości? W każdym razie, książka warta przeczytania.

Współpraca barterowa: Wydawnictwo SQN.

4 odpowiedzi na “RECENZJA: „Niezrozumiany. Allen Iverson””

  1. Awatar L.F.C.
    L.F.C.

    No no no…Faktycznie,warto sięgnąć po te książkę 👍

    Polubione przez 1 osoba

  2. Awatar Atletico fan
    Atletico fan

    Dobrze,że go uniewinnili bo gdyby nie to zapewne nie odniósłby takiego sukcesu.Niewątpliwie byłaby to wielka strat dla świata koszykarskiego NBA.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar amyfootballlover

      To prawda, przez wielu uważany jest za najlepszego koszykarza swojego pokolenia!

      Polubienie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Amanda, blogerka. Piszę felietony sportowe, recenzuję książki, komentuję bieżące wydarzenia z piłkarskiego świata i zapraszam do wspólnej dyskusji. :-)

Let’s connect